Notatka Teoretyczna 2013-07-19

Gdyby tu był krzyż – rzekł oskarżony po długiej chwili wskazując wspaniałym gestem pustą ścianę poza sobą – to bym wyłączył. A tak, pierdolę wszystkich. Wysoki Sąd, pana prokuratora, pana sędziego… […]
– I pana mecenasa także – dodał w sensie wyjaśnienia.
Taką oto rzeczy koleją Wuj Józef powędrował do więzienia razem ze swoim klientem. Opowiadał mi potem, iż siedzieli w jednej celi, ale nie myślę, aby to było prawdziwe; po prostu Wuj Józef jako artysta lubił rzeczy o kompozycji klasycznej; i jak każdemu prawdziwemu artyście, prawda wydawała mu się rzeczą błahą jeśli chodziło o siłę opowieści.

[Marek Hłasko, Sowa, córka piekarza]

Teoria pęka w szwach. Kilka poduszek, pięć stolików i śpiewający stół słowiczy, zaledwie dwa krzesła barowe i jeden barman. A goście, z pewną uporczywością wciąż przynoszą i zostawiają rzeczy. Czy są to ofiary lub wota składane Chaosowi w przestrzeni tej maleńkiej świątynki, ukrytej pośród uliczek postindustrialnego miasta? To, co poleży chwilę w Teorii nabiera szczególnego znaczenia. Niczym stara, sfatygowana czarka, albo może raczej jak kopi luwak. Wszystko zależy od tego, którą z legend uznamy za ciekawszą. Jedna z nich wpada mi do głowy gdy do Teorii wbiega zawiany gość i pyta czy przepraszam bardzo, jest tutaj klucz do ulicy Jana. Wyobrażam sobie wtedy, że istotnie mamy taki klucz. Otwiera te drzwi za barem, zamykane na ciężką sztabę. Za nimi znajduje się mały świat zrzędliwych księgowych w sweterkach w romby. Nieszczęśni skwapliwie przyjmują i skrzętnie przechowują każdą powierzoną im rzecz – od maty do jogi przez setny parasol, na instrumentach muzycznych skończywszy. Wszystko zapisują w wielkiej księdze. Prawda jest taka, że za drzwiami zamykanymi na ciężką sztabę mieszka potwór, który pożera wszystkie te rzeczy. Kiedy Teoria oddaje je właścicielom nie są już takimi, jakimi były wcześniej. Bęc! Zmiana. Teorii na ten temat w ogóle jest mnóstwo. Może za drzwiami jest koniec świata i po prostu wypada się w gwiazdy albo wprost w makaronowe macki Latającego Potwora Spaghetti? Może skład broni, narkotyków i kradzionych narządów? Może to winda do uranowego biedaszybu eksploatowanego w celu rozpieprzenia wszystkiego w drobny mak? Może tam na dole ktoś drąży korytarze do wszystkich fajnych miejsc świata i gdy mu się nudzi może zwyczajnie pojechać tam na rowerze? Na przykład takie ogrody Guranse w Nepalu. Niedawno przyjechała z nich dostawa herbaty. Jest biała, turkusowa i czerwona. Chcecie spróbować?

DSC05007

Posted in Notatki Teoretyczne | 1 komentarz

One Response to Notatka Teoretyczna 2013-07-19

  1. waw pisze:

    Pojechałeś;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *