Notatka teoretyczna 2013-02-15

— Jak dostać się do Teorii? — pyta zagubiony przechodzień.
— Pierwsza gwiazda na prawo i prosto, aż do poranka! — woła do niego jakiś okoliczny Piotruś Pan.
Do Teorii prowadzi kilka zakręconych schodków – zupełnie jak do domku na drzewie. To ulubiona kryjówka wiecznych chłopców. Jedni bawią się klockami lego, inni wolą zabawy z bronią. Fascynują ich machiny. Niektórzy całe dnie spędzają jeżdżąc na rowerach, są też wielbiciele opowieści o orkach, elfach i mężnych wojach. Grają w gry. Biją się. Spadają z gałęzi, nabijając sobie guzy. Utalentowany muzycznie marzyciel rysuje po ścianach kredką.

O tej porze roku teoretyczne dziewczęta są bardziej stroskane. Siedzą zamyślone przy oknie, sącząc czarną chińską herbatę Pu-erh, obserwują Katowiczan pełzających po mokrych chodnikach. Może wypatrują Piotrusia Pana? Wyglądają trochę tak, jakby czekały na wiosnę. A wiosną – niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczą. Ich policzki zaczerwienią się od miłości i pośpiesznego czerpania z życia a letnie sukienki zafurkoczą w podmuchach przeciągów. Znowu będą śliczne, będą bez tchu wpadać do Teorii, będą się śmiać i pić chłodną zieloną Senchę albo napar z kwiatów hibiskusa z kostkami lodu. Zupełnie jak w poemacie Zuo Xi Czarujące niewiasty.

„[…]Biegają po polach i lasach,
Zrywają dojrzałe owoce,
Szukają kwiatów w deszczu i wietrze.
Nagle niecierpliwość wzrasta, biegną z powrotem,
Tęskniące do czarki herbaty[…]”

Dodo

Posted in Notatki Teoretyczne | Tagged as: , , , , , | Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *